poniedziałek, 5 grudnia 2011

A na wschodzie bez zmian...

...zimno, wietrznie i sucho!
Pompy do wody szukałem i do studni zglądałem a tam ledwie 80cm wody od lustra do dna...Pani Natura całkiem już wszystko pomieszała...a może to nie Ona temu winna...my sami?
Szczęśliwie w chacie cieplej coraz...staram się w dolnej części komfort mieszkania podnieść...drzwi wejściowe zamówiłem...tylko przez nieszczęście stolarza, którego warsztat spalił się doszczętnie czas jakiś temu jeszcze ich nie ma...widać tak miało być. Gdzieś to wszystko musi stać zapisane....
Kabelków prądowych nie ma. Kominek porządnie dopiero budować będziem. W końcu to ważne źródło ciepła.
Na poddaszu widać ruch....szkielety ścian działowych dają wyobrażenie tego co w projekcie zapisano.
Dwa pokoje z łazienkami. po prawej stronie Chaty i jeden za łazienką po lewej stronie.




Na dole też zmiany zachodzą powoli. W Chyżówce już prawie  Łazienka jest...za solidną ścianą z bali...


Z ciężkich prac jeszcze  wylewki zostały ale pierwej ogrzewanie podłogi w dwóch izbach sprawić trzeba...w między czasie jeszcze wodę podłączyć. Może uda się jeszcze tej zimy ciepły prysznic wziąć....

8 komentarzy:

  1. No no, podziwiam, jak jedna osoba nad wszystkim, tak zgrabnie, wciąż pieczę trzyma:)

    OdpowiedzUsuń
  2. postęp robót robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję pięknego domu.
    Dobrze, że zima jest łaskawa i nie przeszkadza w pracach budowlanych.
    Pozdrawiam, Tomek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam te poszczególne etapy prac w naszej chacie, roboty dużo, ale satysfakcja i czekanie na skończenie poszczególnych etapów dawało kopa do działania. Kiepściutko z wodą, u nas również, nie padało od paru miesięcy, potoczków górskich niet, w naszym ujęciu też wody coraz mniej, oszczędzamy, jak możemy. Natura, czy człowiek, myślę, że niefrasobliwie szafujemy zasobami wodnymi, szczególnie w miastach, tu w górach ludzie jednak mają szacunek do wody, bez niej nie ma nic. Więc życzę Ci gorącego prysznica jeszcze tej zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Postępy widać! Tytuł posta dałeś mylący:-))) A u nas wody pod dostatkiem. Aż nadmiar. Nasza droga gminna znowu przypomina bajoro...Jakby coś mogę podesłać:-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekty pracy i postęp mocno widoczne :)
    Tego gorącego prysznica jak najbardziej życzymy i cały czas ściskamy kciuki .

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to bez zmian jak tyle się zadziało. Postępy widać na każdym zdjęciu :). Aż miło popatrzeć :)

    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. życzę powodzenia, my mieszkaliśmy bez wody jak było ciepło, a zimą to naprawdę musi być męczące, chociaż w tak pięknym domu to wszystko można znieść, każdą niedogodność. ;-)

    OdpowiedzUsuń