czwartek, 16 lipca 2009

Demolka...


Chatka ładnie wyglądała...póki jej nie oczyściliśmy;-)
Odarta została ściana północna i wschodnia z papy, zdemontowane obicie z płyty pilśniowej wewnątrz części mieszkalnej, zerwane podłogi.
Obraz nędzy i rozpaczy...
Za to teraz nie będzie już niespodzianek!

To co widać w rogu (górka z kamieni) to piwnica. Wejście do niej znajduje się z boku domu.
W środku oryginalne sklepienie z kamienia, zimność i suchość. Niestety nie mam żadnego zdjęcia...zrobię w weekend.
Na zdjęciu po lewej widać, że ktoś wymienił w części pod oknem kilka bali...raczej marnie to wygląda.
Dom trzeba podnieść o około 20-30 cm. Przez blisko 100 lat tyle mniej więcej zapadł się w ziemie.

W środku na pierwszy rzut oka - tragedia. Po bliższym przyjrzeniu się widać, że ściany są w lepszym stanie niż te z pod papy...
Zachowały się oryginalne odrzwia, niestety nieco poszerzone w jednej z części. Progi podwaliny powycinane ile się dało...ale o nie się nie martwie. I tak wymieniać będę podwalinę a to oznacza, że progi wrócą do oryginału.
Martwią mnie okna. Są za wielkie. Ponoć to już trzecie w tym domu...po oryginalnych nie ma już śladu.


A chciałbym żeby wyglądały tak:


Zaś cały domek po remoncie o tak:


Prawdziwy skansen! I tak ma być...

5 komentarzy:

  1. Witam. Mieszkam od pół roku w podobnym domu. No może troszeczkę "nowszym", liczy sobie 50 latek :) Wszystko do remontu, ale tą zimę jeszcze musimy przetrwać.
    Dostalśmy to szczęście w spadku, mąż wrócił w rodzinne strony a ja ... ? no cóż, przyzwyczajam się :)
    Mieszkamy w okolicach Muszyny.
    Pozdrawiam i będe zaglądać jak remontuje się chatka.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę ten remont potrwa ale najważniejsze myśleć pozytywnie!
    Miło wiedzieć, że jest więcej takich pozytywnie zakręconych jak ja.
    Pozdrawiam,
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj !
    moja zona musi cie znac urodzila sie w tej wsi ja bylem tam kilka razy na wakacjach zyczymy ci powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo skansen w Sanoku... Też pod tą chatą wzdychaliśmy głeboko... :)

    OdpowiedzUsuń